Kazała taksówkarzowi zawieźć się bezpośrednio pod inny adres, do szkoły jej syna.
Mia ledwo mogła oddychać. Jej serce waliło tak mocno...
Musiała zobaczyć syna. Aiden był jej powietrzem, jej powodem, by dalej żyć. W tej chwili samo przytulenie go przywróciłoby jej równowagę.
Telefon zabrzęczał w torebce, ale go zignorowała. Zarezerwowała już lot. Nie potrzebowała niczyjego głosu w słuchawce, nie p






