Mia wpatrywała się w syna, całkowicie zaskoczona tym pytaniem. Cichy głosik Aidena, tak delikatny i niewinny, odbijał się echem w jej uszach.
„Czy tatuś też mnie kocha?”
Zamrugała powoli, z wzrokiem utkwionym w jego ciekawskiej, zaspanej buzi. Patrzył na nią, czekając. Tak pełen nadziei, tak nieświadomy ciężaru, jaki niosło to pytanie.
Był taki niewinny. Taki czysty. Nienawidziła tego, że musiała






