Mia siedziała cicho na skraju małego łóżka Aidena, z sercem ciężkim i pełnym zarazem.
Właśnie położyła go spać po ich wieczornej rutynie… myciu zębów, czytaniu jego ulubionej książeczki z obrazkami i śpiewaniu tej głupiutkiej kołysanki, której zawsze się domagał. Jej słodki chłopiec leżał w swojej ulubionej niebieskiej piżamce w małe żółte gwiazdki, z kocykiem podciągniętym do połowy klatki piersi






