Alex wpatruje się w chłopca, niezdolny do ruchu ani słowa. Jego nogi ciążą mu, jakby zostały przybite do ziemi.
To musi być jakiś chory plan.
Ale im dłużej jego wzrok spoczywa na chłopcu, tym trudniej temu zaprzeczyć. Chłopiec naprawdę wygląda jak on. Podobieństwo jest tak silne, że aż skręca go w żołądku.
To niemożliwe.
Kręci lekko głową, niemal mając nadzieję, że jeśli zamruga wystarczająco mocn






