Samochód Julliana zaczął szwankować w połowie drogi, gdy śledził siostrę Mii.
W chwili, gdy auto szarpnęło i zwolniło, jego klatka piersiowa ścisnęła się z frustracji.
– Szlag by to – mruknął pod nosem.
Ludzie w drugim pojeździe zapewnili go, że nie spuszczą chłopca z oczu. Ale jego serce wciąż nie przestawało walić; nienawidził tego.
Nienawidził faktu, że jego samochód wybrał dokładnie ten moment






