Mia siedziała w poczekalni, z dłońmi mocno splecionymi razem, poruszając bez przerwy palcami, gdy próbowała uspokoić swoje łomoczące serce.
W zakamarku jej umysłu wciąż tkwiła ta mała wątpliwość, podkopująca jej pewność siebie.
Poszło jej dobrze. Wiedziała, że poszło jej dobrze.
Pytania były trudne, bez wątpienia. Spodziewała się jednak kilku standardowych pytań...
To było niespodziewane, owszem,






