Nie mógł się nawet zmusić, by usiąść. Ręce miał wciśnięte głęboko w kieszenie, szczękę zaciśniętą, a w piersi czuł ciężar, gdy tępo wpatrywał się w widok za oknem swojego gabinetu.
Jego matka siedziała na kanapie po drugiej stronie pokoju, a Jullian siedział blisko niej z założonymi rękami, co chwilę przenosząc wzrok z niej na niego.
– Kiedy zobaczyłam ją w firmie, byłam w szoku – odezwała się w k






