Ledwo zdążyli przekroczyć próg, gdy ich usta zderzyły się ze sobą, głodne i zdesperowane.
Alex kopnięciem zatrzasnął za nimi drzwi; jedną ręką mocno obejmował Mię w talii, a drugą wplótł w jej włosy, odchylając jej głowę, by móc pogłębić pocałunek.
Ich usta poruszały się razem, jakby byli wygłodniali siebie nawzajem od lat.
To był ogień – surowy, pełen pragnienia i wszechogarniający.
Mia przylgnęł






