Służce krwi zabiera dłuższą chwilę pogodzenie się z porażką i zejście z jego kolan. Jej twarz obraca się w moją stronę i chociaż jest zakryta, wiem, że jej oczy muszą być zmrużone, a usta wykrzywione w drwiącym uśmiechu. Podczas gdy ona zostaje odprawiona, ja tu jestem, dzieląc kolację za kolacją z mężczyzną, który zdaje się być w centrum wszystkich jej marzeń. Uśmiecham się bezczelnie i obdarzam






