Jego dłonie spoczywają na moich ramionach, a oddech pieści krzywiznę mojej szyi.
"Nie teraz, mała bestio." Zapach nocnego jaśminu i wilgotnej ziemi wije się pod moim nosem i otacza mnie niczym objęcia kochanka. "Teraz chcę po prostu z tobą być."
Czubki jego palców muskają moją skórę, wyznaczając ścieżkę od mojego ramienia do karku, gdzie szybkim ruchem odpina naszyjnik z obsydianu. Wisiorek ociera






