Wszędzie, gdzie spojrzę, chaos toruje sobie drogę. Początkowo myślę, że zamarznę wśród reszty, którzy nie wahają się rozszarpywać gołymi rękami i zębami wszystkiego, co stanie im na drodze. Pierwszym wrogiem, który staje przede mną, jest ogromny wilk o czarnym futrze, którego oczy obiecują bolesną i brutalną śmierć. Krzyżujemy spojrzenia, oboje niepewni, kto wykona pierwszy ruch. Podnosi łapę i ro






