Elara
Kiedy budzę się rano, Evanory już nie ma.
Na jej miejscu w pokoju roją się moje służące, przekładając suknie z miejsca na miejsce i wyciągając mnie z łóżka, by mnie ubrać. Zdecydowanie wróciłam do rutyny.
Jem śniadanie w swoim pokoju, a potem, powracając do dawnych nawyków, ruszam do ogrodów — z tą tylko różnicą, że tym razem robię to, wiedząc, co kryje się w miejscach, których nie wolno mi






