Jesteśmy już prawie na miejscu, gdzie spodziewam się spotkać pozostałych Czystokrwistych, kiedy drogę zachodzi nam jakaś sterta. Pierwszym znakiem, że to nie jest tylko kupa śmieci, jest przerażony krzyk Elary. Po bliższym przyjrzeniu się widzę, że to wcale nie są śmieci — to młoda dziewczyna. Martwa dziewczyna.
— Nie patrz.
Próbuję zasłonić jej widok ramieniem. Jej małe dłonie wbijają się w moje






