Muskam jeden z kamieni palcami.
"Chcę, żebyś założyła to dzisiejszego wieczoru, rubinowa królowo."
Jego dłonie całkowicie znikają z mojego ciała i w mgnieniu oka Cassiana już nie ma — zostawia mnie z walącym sercem, opuchniętymi wargami i nagim ciałem siedzącą na toaletce.
Ponownie gładzę rubin w palcach i odwracam się, by spojrzeć na siebie w lustrze — blada tam, gdzie eksplozja kolorów zdobi moj






