– Wyjaśnij – żąda Torin. Damien tylko na niego patrzy, a ja wzdycham.
– Dami, czy mógłbyś nam powiedzieć, co się stało? Na początek, wszystko w porządku? – pytam uprzejmie, celowo wpatrując się w Torina, który wciąż wydaje się nie być pod wrażeniem.
– Cóż, to było dziś wcześniej. Kilku facetów kręciło się przed moim domem. Na początku naprawdę nic o tym nie myślałem, tak naprawdę ich nie rozpoznał






