**LINDY**
Przez dłuższą chwilę milczę, rozważając wszystko, co Richard mi właśnie powiedział. Ale jedna rzecz wybija się ponad resztę.
– Czy twojej siostrze nic nie jest? – pytam cicho. Richard wygląda na zaskoczonego, ale po chwili na jego twarzy pojawia się uśmiech.
– Tak, żyje i ma się dobrze. Przekonałem ją, żeby wyprowadziła się z miasta, jak tylko doszła do siebie. Nie chciałem ryzykować, że






