**RINA**
Włóczę się po barze w piżamie. Jest dość wcześnie rano, a Tori napisał, że niedawno odwiózł Lindy do domu. Sądząc po tym, jak jest wykończony, pewnie sam zaraz wraca do domu. Ostatnie kilka miesięcy było niesamowite. Spędzam praktycznie każdy wieczór w pracy z Torinem, a czasem wychodzimy gdzieś w ciągu dnia. Byłam też kilka razy u niego w domu na śniadaniu i za każdym razem jestem coraz






