**LAURA**
Z czułością obserwuję Kyle’a, jak wiezie nas do siebie. Jest równie zmęczony i skacowany jak ja. Zaproponowałam, że poprowadzę, ale on uparł się, że zrobi to sam. Właściwie, odkąd jestem jego gościem, ledwo pozwala mi w czymkolwiek pomóc. Gotuje dla mnie, a potem upiera się, żeby posprzątać kuchnię, bo nie chce, żebym się z nią mierzyła. Próbowałam dać mu pieniądze na zakupy, ale tylko p






