**RICHARD**
Wychodzę z taksówki, szeroko ziewając. Macham kierowcy na pożegnanie. To było dziwne, kiedy wyszedłem z baru, on czekał na zewnątrz. Powiedział, że czeka na Lindy. Oczywiście od razu stałem się podejrzliwy. Ale wydawał się szczerze zaniepokojony o nią, więc starałem się dać mu szansę. Powiedziałem mu, że Lindy jeszcze nie wyjdzie z baru i zapytałem, czy byłby skłonny mnie podwieźć. Kie






