Z punktu widzenia Natalie
Czułam to. Smutek i panika pulsowały przez naszą więź druhów. To było subtelne, niemal stłumione. Ale jednak tam było.
To była pierwsza rzecz, jaką poczułam od Killiana, odkąd się przemieniłam. Fakt, że to w ogóle do mnie dotarło, mówił mi, że cierpi ogromnie.
Położyłam ręcznik na blacie; moje wilgotne włosy zwisały, mocząc mi koszulkę, podczas gdy moja dłoń powędrował






