Z punktu widzenia Killiana
Moje dłonie były złączone pod brodą, a łokcie opierały się na kolanach. Wpatrywałem się przez drzwi balkonowe w miasto w dole. Była to jedna z moich ulubionych rzeczy, przypomnienie, o co każdego dnia tak ciężko pracowałem. O moich ludzi.
Ale potem odwróciłem głowę, patrząc na moją druhnę śpiącą głęboko w naszym łóżku, a moje ręce opadły z przodu, podczas gdy nadal poc






