Punkt widzenia Natalie
Trawa była splamiona na czerwono.
Ciała były rozrzucone po dziedzińcu, gdy ciemne chmury w górze się rozstąpiły, zrzucając ścianę deszczu, która ograniczała widoczność.
Z każdym wydechem widziałam swój oddech układający się w gęstą mgłę, ale nie czułam chłodu. Moje ciało wręcz płonęło, gdy zbiegałam po frontowych schodach zamku. Mój oddech był szybki i spanikowany, a głow






