Łatwo było dostrzec, kto już wcześniej brał udział w bitwie, co przyniosło mi ukojenie, gdy uświadomiłam sobie, że nie wydają się zaniepokojeni. Albo pogodzili się ze swym losem, albo ufali, że ich król poprowadzi ich do zwycięstwa.
Prześlizgnęłam się wzrokiem po grupie znajomych barbarzyńców. Nosili swoją broń z dumą, a Charlie siedziała obok Damiena, żując kawałek suszonego mięsa z uśmiechem i c






