Punkt widzenia Natalie.
– Świetnie ci idzie, Lincoln! Tak trzymaj! – krzyknęłam, próbując dodać synowi otuchy, gdy mierzył się ze swoim przeciwnikiem.
Każde dziecko musiało przez to przejść: treningi, przydziały i zawody. Jeśli wygrałby przynajmniej trzy z pięciu rund, awansowałby do grupy treningowej wyższego poziomu. Przegrał poprzednią rundę, co odrobinę zachwiało jego pewnością siebie, ale wci






