– Myślę, że mogą potrzebować trochę czasu, by ochłonąć. – Zaśmiałam się, słysząc, jak tym razem coś mniejszego uderza w drzwi.
– Cóż, wygląda na to, że mimo wszystko dostaną trochę czasu na ochłonięcie. Mamy gościa do przywitania – powiedziała z podekscytowaniem Natalie, a ja nie byłam pewna, czy to dlatego, że chciała poznać Talię, ostatnią, która miała przybyć, czy też dlatego, że wierzyła, że






