Zaledwie kilka minut później drzwi otwierają się ponownie i wstaję z własnej woli. Facet sięga po mnie, a ja pozwalam mu chwycić moje ramię i wyprowadzić się. Choćby tylko w nadziei na zobaczenie mamy. Idziemy dzisiaj w innym kierunku, mijając Oddział A, który, jak mogę tylko przypuszczać, jest gdzieś blisko wejścia. Zostaję wepchnięta do innego pokoju; w tym znajdują się dwa długie, drewniane obi






