**Hunter**
Alina nie zmarnowała ani sekundy. Było jasne, że jest w tym cholernie dobra, i byłem jej za to kurewsko wdzięczny. Gdy tylko zapakowała skrawki dowodów i oznaczyła ślady opon, wyprostowała się i zaczęła wyrzucać z siebie kolejne kroki, jakby pisała rozkazy w powietrzu.
– Kamery drogowe wzdłuż autostrady i drogi nad rzeką. Potrzebujemy znaczników czasu między dziewiątą a jedenastą. Twój






