**Hunter**
Budzę się, gdy światło wbija się jak nóż przez tanie zasłony zaciemniające, a ból głowy sprawia wrażenie, jakbym spał z czaszką w imadle. Szum klimatyzacji. Sól w powietrzu. Ten rodzaj suchości w ustach, który mówi, że wczorajsza noc wygrała. Przez sekundę nie pamiętam, gdzie jestem. Potem wczorajszy dzień ląduje w kawałkach: klif, klakson, prześcieradło, bar. Łóżko ugina się po mojej l






