**Mason**
Pozwoliliśmy Isli przespać większą część dnia. Upierała się, że to ona będzie wstawać do dzieci w nocy, ale wyraźnie potrzebowała teraz odpoczynku. Nico i ja jesteśmy zajęci w kuchni, przygotowując dla niej pyszną kolację, kiedy leniwym krokiem wchodzi do środka. Włosy w nieładzie, w połowie ziewnięcia, w piżamie – a i tak wygląda pięknie. Wciąż trudno mi uwierzyć, że jest moja, a właści






