**Alina**
Minęło kilka tygodni, odkąd dowiedzieliśmy się, że Fasolka to chłopiec, a podekscytowanie sięga zenitu. Myślę, że bylibyśmy równie szczęśliwi z dziewczynki, ale chłopiec po prostu do nas pasuje. Nie sądzę, by ktokolwiek z nas był wystarczająco łagodny na dziewczynkę; pewnie wychowalibyśmy ją na małą, gwałtowną istotę. Zastanawiam się, jakiego chłopca wychowamy… pewnie wciąż będzie to dzi






