"Eee, tak. My... jesteśmy... byliśmy kolegami z klasy. Jesteśmy kolegami z klasy. On jest przewodniczącym naszej klasy." Wzdrygam się na moją absolutnie głupią gafę. Wszyscy w pokoju to wyłapują. Patrzę na Linca, zachowuje kamienną twarz, nieustępliwą, czuję się jak idiotka. Dlaczego do cholery miałabym mówić o Tylerze w czasie przeszłym, skoro policja tak bardzo dba o to, by zawsze mówić o nim w






