Odwracam się, żeby na niego spojrzeć, ale on na mnie nie patrzy. Cecylia wpatruje się w niego, jej usta mogłyby być otwarte, ale nie są. Jemu nie zależy nawet na rzuceniu na nią okiem. Jego twarz zastygła w pełnym determinacji grymasie.
– Nie chcę mieć z tym nic wspólnego – dodaje sztywno.
– Dlaczego, jeśli wolno spytać? – entuzjastyczny głos Cecylii nie słabnie. Jej plastikowy uśmiech wciąż gości






