Amelia, perspektywa::
"No więc, Linc, co ty na to? To wszystko dla Kathryn. Jesteśmy jej to winni." Cecilia odrywa ode mnie wzrok, a ja wypuszczam z ulgą powietrze.
Gdy tylko wspomniała o Charlotte, wszystko od razu stało się jasne. Niemal zapomniałam o tej korporacyjnej wiedźmie w chaosie, w jaki zamieniło się moje życie w ciągu ostatnich kilku tygodni. Oczywiście plotki Charlotte musiały jakoś w






