Amelia Pov:::
Czuję, jak Linc sztywnieje na słowa kasjerki. Chwytam go za ramię i przysuwam się bliżej, bezmyślnie, jestem zbyt szczęśliwa, by się czymkolwiek przejmować.
– Tak! Dziękuję, bardzo docenimy zniżkę – mówię, uśmiechając się do dziewczyny. Emanuje przyjemną aurą, oceniam, że jest jeszcze nastolatką, dobrze dla niej, bo nie pamiętam, żebym była tak radosna, kiedy byłam nastolatką.
Linc t






