"Kurwa. Kurwa. To jest niebezpieczne." Linc chrząka. Odwraca się, tak że to on opiera się o ścianę, chyba żeby się podeprzeć, nie zawracam sobie tym głowy, kiedy go obciągam, najpierw drażniąco, całując jego długość, głaszcząc go zaraz potem, ignorując wrażliwy żołądź, kiedy pracuję wokół niego. Nie spuszczam z niego wzroku, czcząc go tak, jak długo o tym fantazjowałam, a jego wyraz twarzy wyraża






