Amelia, perspektywa pierwszej osoby:
"Co, kurwa, robisz w domu?" Głośny głos Ashley odbija się echem w mojej głowie, dobiegając z miejsca przy drzwiach. Jestem skulona na kanapie, na której tkwię od popołudnia, kiedy to uciekłam z biura Linca.
Nie mogłam znieść myśli, że miałabym się z kimkolwiek skonfrontować, skoro to mógł być ktokolwiek z tych profesjonalnych twarzy z firmy, które nas widziały.






