Punkt widzenia Linca Dmitri:
"W końcu namierzyliśmy jego lokalizację. Często się przemieszczał, bo wplątał się w szemrane interesy, przepuszczając zarobek z ostatniej sprzedaży dzieł sztuki w hazardzie. Za kilka dni znowu powinien się przenieść, więc musimy działać teraz. Co robimy, szefie?"
Kocham cię.
"Panie Dmitri? Jest pan tam?" Twardy głos Abbie wdziera się w moje myśli, nie słuchałem aktywni






