Śmiech Tylera będzie mnie prześladował na zawsze. Spogląda na kawałki telefonu na ziemi, a potem podnosi wzrok na mnie, usta rozchylają mu się powoli, gdy wydaje z siebie najohydniejszy śmiech, jaki kiedykolwiek słyszałam, odbijający się echem od ścian parkingu.
"Ty głupia, pieprzona suko." Chichocze jeszcze głośniej. Oddalam się od niego, czując się nierozważnie, że w ogóle poszłam za nim tu sama






