Wiem, że Linc tylko pozwala mi wierzyć, że go przypięłam. Tak naprawdę nie mam nad nim żadnej władzy, z której nie mógłby się wyrwać, gdyby chciał. Ale leży tam i pozwala mi wierzyć, że go mam, i dlatego jestem w nim głupio zakochana. Beznadziejnie. Całkowicie.
"Nie wiem, co z tą sprawiedliwością..." Urwał, kiedy wsunęłam rękę między nas i złapałam jego twardego kutasa. "Kurwa. Ames..." Wyszeptał,






