Punkt widzenia Cobana
Połączenie zostało zerwane z cichym kliknięciem, które wydawało się głośniejsze, niż powinno.
Wpatrywałem się w telefon o sekundę za długo, z zaciśniętą szczęką, kciukiem zawieszonym nad ciemnym ekranem, jakbym miał zaraz oddzwonić tylko po to, by w myślach spuścić łomot jego głosowi.
Następnie całkowicie go wyłączyłem, wysunąłem z powrotem kartę SIM i schowałem wszystko tam






