**POV Margot**
Cisza po słowach Sarah stawała się z każdą minutą coraz bardziej niezręczna, podczas gdy ja otwierałam i zamykałam usta, próbując znaleźć właściwe słowa...
„Chcę, żeby zdechł...”
Maszyny obok niej kontynuowały swój miarowy rytm, obojętne na wagę tego, co właśnie powiedziała. Ciche piknięcie. Słaby szum. Życie toczące się dalej, czy byliśmy na to gotowi, czy nie.
Cara i ja wymieniłyś






