Perspektywa Margot
Przez chwilę... zapomniałam, gdzie byliśmy.
Zapomniałam o wszystkim.
O więzieniu.
Zasadach.
Chaosie.
Wszystko to zatarło się w nicość, gdy tak trwałam blisko niego, a mój oddech nadal był nierówny.
Ale rzeczywistość zawsze miała na to sposób, by się z powrotem wkradać…
– Co chcesz teraz zrobić? – Głos Cobana przedarł się przez tę chwilę, cichszy niż zazwyczaj, ale wciąż podszyty






