Gdy brama się uniosła, Laurel przygotowała się na sceny krwi i tortur, ale miasto za bramami zamku nie różniło się niczym od Cesarskiego Miasta. Ludzie przechadzali się główną aleją i śmiali. Stare sztandary zwisały z krokwi budynków, a dzieci bawiły się.
– Eden wrócił! – zawołała kobieta z jasnym uśmiechem. – Witaj z powrotem...
Spojrzała na Laurel i wydawała się zaciekawiona, gdy Eden zsiadł z k






