Taliesin i reszta jego grupy opuścili teren zamku wraz z niewielkim oddziałem strażników, który miał ich poprowadzić do obozu granicznego. Laurel obserwowała ich odjazd z żołądkiem ściśniętym z nerwów, po czym odwróciła się w stronę zamku. Adolph ruszył za nią do ich komnat, choć był pewien, że nie zauważyła, iż idzie tuż za nią.
Zamknął za sobą drzwi do ich sypialni i oparł się o nie przez chwilę






