Perspektywa Lili
Kiedy dotarłam na parking, zobaczyłam czekający samochód Enza. Od razu wysiadł, żeby się ze mną przywitać, ale zachowywał się dziwnie. Nie otworzył ramion, żebym mogła w nie wbiec, i choć bardzo tego chciałam, powstrzymałam się.
Powiedział tylko, że ktoś na mnie czeka w samochodzie i chce ze mną porozmawiać; założyłam, że to ktoś, kto nie powinien wiedzieć o naszym związku. Enzo






