Perspektywa Lili
Enzo momentalnie usiadł na łóżku i spojrzał na mnie ze zmrużonymi oczami. Ja również usiadłam, starając się zachować opanowanie, ale zawsze czułam się tak słaba, gdy patrzył na mnie w ten sposób. Poczułam, że moja twarz czerwienieje pod wpływem intensywności jego spojrzenia.
– Nie zabiorę cię do tego potwora – powiedział przez zęby, a po jego tonie wiedziałam, że nie będzie o tym






