** Perspektywa Leo **
Przez chwilę nie mogę się poruszyć. Nie dlatego, że nie chcę, ale dlatego, że sobie nie ufam.
Więź osadza się powoli, jak coś starożytnego, co wplata się na swoje miejsce, przenikając przez moją pierś, moje płuca, moje kości. Jest stabilna, głęboka i niezachwiana.
Ona… Jest tam. Już nie tylko obok mnie czy przede mną. Jest we mnie, w tej więzi. Żywa, silna, moja.
Oddech opusz






