** Perspektywa Jake’a **
Nie chcę się ruszać. Każdy mój instynkt krzyczy, bym został właśnie tutaj, z nią. Ale nie mam tego wyboru. Bo jestem uzdrowicielem i właśnie w tej chwili ktoś inny mnie potrzebuje.
– Leo – mówię napiętym głosem, nie spuszczając z niej wzroku. – Nie spuszczaj jej z oczu.
– Nie ma mowy – odpowiada natychmiast.
Dobrze. Ściskam jej dłoń raz.
– Zostań z nim – mówię jej, teraz ł






