** Z punktu widzenia Poppy **
– Jaki głos? – pyta ostrożnie Jake.
Zamykam oczy, dając sobie chwilę, zanim cofam ramiona i unoszę podbródek, tak jak uczyła mnie mama, kiedy musiałam stawić czoła czemuś niewygodnemu.
– Nie wiem – przyznaję. – Po prostu tam jest. W mojej głowie. Na początku myślałam, że to nic takiego. Może stres. Albo po prostu moja wyobraźnia. Ale potem to nie minęło.
– Co mówi? –






