** POV Poppy **
Stoją, ale się nie poruszają. To pierwsza rzecz, na którą zwracam uwagę. Nie chata, ani nie to, jak światło z ganku rzuca na nich ciepłe, złote odcienie. Nawet nie to, że więź wydaje się tu gęstsza, ciąży mi w piersi. Są po prostu tak niesamowicie nieruchomi.
Nie jestem pewna, czego się spodziewałam... rzucenia się sobie w ramiona? Gniewnego tupania? Zaborczego warczenia? Gorączkow






